Rudera

Takie wyprawy zawsze kończą się podobnie.
Obiecują wypasione kamienice, a kończy się jak zwykle, w kompletnej ruderze.
Tak to jest, jak się zaufa szaleńcom;-)

Trudno uwierzyć, ale to nie jest Praga. Wręcz przeciwnie, samo centrum Warszawy.
Przy jednej z głównych ulic miasta trafiliśmy do miejsca, z którego trudno było się wydostać.
Niektóre zdjęcia są drastyczne, uprzedzam.
Te wnętrza nie są jednak dziełem Photoshopa, tylko poprzednich właścicieli – i wszechobecnych gołębi.
Na słowo „gołąbki” od soboty reaguję alergicznie.

Rudera

Komentarze

Podobne wpisy

Tagi

Zobacz moje prace na Instagram